arti napisał(a):

- Jestem przekonany, że dokonaliśmy właściwych wyborów. Większość zawodników udowodniła, że jest w stanie radzić sobie na wysokim, międzynarodowym poziomie. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mamy 25 zawodników na tym poziomie, ale tymi 12-13 dysponujemy. W takiej sytuacji trzeba mieć trochę szczęścia, aby ta grupa była w formie, aby zawodników z niej omijały kontuzje. Nie zamierzam się w ten sposób tłumaczyć, ale z tej grupy nie każdy prezentował odpowiedni poziom. Tego szczęścia nam zabrakło. Jako przykład - bo nie mam do niego żadnych pretensji - podam tu Ebiego Smolarka, który nie zagrał na takim poziomie, na jaki go stać - powiedział Beenhakker.
.onet-ad-main2-box { display: none }- Czasami zastanawiam się nad tym, czy jestem jedyną osobą, która zdaje sobie sprawę z tego, na jakim poziomie grają polscy piłkarze, na jakim poziomie jest polska reprezentacja. Nie mamy takich zawodników jak Fernando Torres, czy Ruud van Nistelrooy. Zawodnicy z ligi polskiej to zupełnie inna historia. Oczywiście nie mam za to do nich pretensji - dodał.
- Jakie jest rozwiązanie? Pewnie uważacie, że należy zmienić trenera - dodał. - Jestem gotów odejść, pod warunkiem, że będzie gwarancja na to, że ta reprezentacja będzie miała takich samych zawodników jak Fernando Torres, David Villa i Ruud van Nistelrooy. Jeśli jednak nie będzie miała, to potrzebne są rozwiązania systemowe. I w tym jestem w stanie pomóc - zadeklarował.
|
No i właśnie za takie wypowiedzi Leo powinien już dać sobie spokój z trenowaniem naszej repry. Święte przekonanie o słuszności jego absurdalnych wyborów w selekcji (brak żadnego z najlepszych grajków OE), które doprowadziły do tego, że nie ma kto grać, gdy liderzy zawodzą, zła taktyka i zgranie zespołu, o przygotowaniu mentalnym nie wspominając. On niestety tego nie dostrzega więc ciężko mieć nadzieję, że tych samych błędów uniknie w przyszłości.
I jeszcze pitolenie, że z polskimi grajkami więcej osiągnąć się na tym Euro nie dało. Najgorsze, że jeszcze po tych słowach naprawdę ktoś uwierzy, że na obecnym poziomie naszej piłki porażka z drugą drużyną Chorwacji, czy remis z Austrią, ulokowaną ponad 60 miejsc niżej od nas w rankingu FIFA, jest szczytem naszych możliwości. Nie trzeba mieć w składzie Van Nisterlooy'a czy Torresa by osiągnąć lepsze wyniki niż jeden przyzwoity mecz z Niemcami. Żenua.
