ToTylkoJa napisał(a):

|
akurat rolą trenera kadry nie jest popieranie czy nie popieranie Listkiewicza. Zaraz został by wywalony na zbity pysk. Bo to przecież niejako jego pracodawca. A czy Leo go popiera? Raczej nie wypowiada się o nim wcale. Czy Ty byś krytykował swojego szefa, gdyby ten robił przekręty?
|
Cytat:
|
Beenhakker dzwonił niedawno do prezesa, mówiąc mu, że nie wyobraża sobie PZPN bez niego i że generalnie z każdym innym działaczem będzie mu się ciężej współpracować.
|
Cytat z dziennik.pl
Na pewno bym do niego nie dzwonił i nie lizał du*y. Beenhakker nie jest idiotą i powinien sobie zdawać sprawę, kto jest odpowiedzialny za bałagan w PZPN i kto powinien za to ponieść karę. Widocznie "Don Leo" boi się, że następca Listka będzie miał oczy szerzej otwarte.