Uran235 napisał(a):

Śmieszy mnie kiedy "zdroworozsądkowe" głosy na forum mówią, że z pustego to i Salomon nie naleje, że to wina braku piłkarzy, wina piłkarzy, którzy pojechali itd.
Prawda jest taka, że drugiej tak chu*owo przygotowanej fizycznie drużyny na turnieju nie widziałem od kiedy się interesuję piłką w wydaniu międzynarodowym( będzie 10 lat od mundialu we Francji). Tutaj musiał zostać popełniony błąd, bo nasi piłkarze nie mieli możliwości zmęczyć się sezonem.
Co więcej, nasza drużyna nie miała żadnej taktyki, ŻADNEJ! Wisi mi jakich kryteriów don Leo używał podczas selekcji, jak wybrał to mógł ich chociaż przygotować, bo ci piłkarze naprawdę nie są aż tak ciency jakby się wydawało po tym turnieju.
Ostatnią kwestią jest selekcja, która była baaaaaaaaaaaardzo dziwna i ja nie mam wątpliwości co do tego, że Beenhakker zabrał nie tych piłkarzy, których powinien.
Zastanawiam się, czy lepiej dla polskiej piłki bedzie żyć w kłamstwie dalej i trzymać Beenhakkera z nadzieją na awans na mundial. Czy może wywalić go i umożliwić pracę tercetowi bardzo egzotycznemu Kaczmarek-Dziekanowski-Nawałka, z gościnnymi występami Urbana. W drugim wariancie pokładam taką nadzieję, że się skompromitują w najbliższych eliminacjach i do następnego euro przygotuje nas ktoś inny.
|
Czyli Uran gw ciebie, wszyscy klubowi trenerzy na zachodzie sie myla, nie wystawiajac Polakow do gry ?
Lewandowski, Krzynowek, Smolarek, Saganowski (1 bramka w pol roku), Jelen i tak jeszcze kilku sie znajdzie... Oni sa dobrymi zawodnikami i jedynie uwzieli sie na nich ich szkoleniowcy. Prawda jest niestety bardziej bolesna... Pilkarz wychodzacy z polskiego systemu szkolenia nigdy nie bedzie dorownywal swojemu europejskiemu koledze.
Problem przygotowania fizycznego laczy sie z bledami selekcji. Trudno oczekiwac, ze pilkarzy nie grajacych w swoich druzynach uda sie doprowadzic do dobrego poziomu na 3 tygodniowym zgrupowaniu. Ktos nie gral caly sezon albo gral koncowki to nie bedzie mial takiego poziomu wydolnosci i dynamiki jak zawodnik regularnie wystepujacy w swoim klubie. I dlatego mozna bylo postawic na wieksza liczbe graczy z OE. Tylko niestety ich poziom umiejetnosci odbiegalby jeszcze bardziej. No ale byliby to gracze grajacy. Tak jak Austriacy wzieli nawet zawodnika, ktory gral systematyczne w rezerwach swojego klubu w 3 lidze niemieckiej. I szarpal, walczyl, byl aktywny.
I naprawde nie ma roznicy czy pojechalby Brozek, Zienczuk, Glowacki, Jelen czy Wichniarek. Nie sa na tyle lepsi od tych co pojechali aby zniwelowac roznice w spotkaniach, ktore Polska grala. Moze odrobine by to zmienilo, ale caloksztalt bylby wciaz ten sam, bo tez powody takiego stanu rzeczy sa glebokie i wieloletnie, a nie wynikajace z faktu, ze pojechal X czy Y. Wszyscy polscy pilkarze odstaja pod wzgledem techniki (najbardziej) i przygotowania fizycznego, a takze mentalnego (brak wiary w odniesienie sukcesu).