Wyświetl pojedynczy post
Gabri
Senior Member
 
 
Od: 11.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#131
Stary 15.06.2008, 22:22
Flamaster napisał(a):Wyświetl post
Że co proszę?

Mali w 2002 roku może nie miało takiego potencjału jak teraz, ale z pewnością nie było chłopcem do bicia. Co jak co, ale w tych rozgrywkach nie ma jaj a'la Grecja. Chciałbym również przypomnieć, że to wg. Ciebie pieknielnie żenujące Mali, dwa lata później powtórzyło suckes bez byłego trenera Wisły.

Tegoroczny Puchar Narodów Afryki pokazał, że ten niezwykle doświadczony szkoleniowiec, nie potrafi już panować nad swoimi podopiecznymi. Na "Czarnym Lądzie", a w szczególności w Senegalu", powszechnie rozumiane gwiazdorstwo jest standardem, a jak wiadomo, problem ten nie omija również polskich orzełków. Kasperczak z pewnością nadal potrafi niesamowicie przygotować zespół od strony taktycznej, lecz możemy być świadkami kompromitacji na kaukazie.
Mali w 2002 roku awansowało do finałów Pucharu Narodów Afryki po raz pierwszy od 30 lat. Na MŚ nie grali nigdy. Więc tak - była to słaba drużyna w porównaniu z faworytami imprezy (nigdzie nie mówiłem, że chłopcy do bicia). Nikt nie wymieniał tej drużyny w gronie faworytów turnieju, zespół nie miał gwiazd jakimi wręcz naszpikowany był choćby Kamerun czy Nigeria. Zespół zdobył 4 miejsce, więc osiągnął niespodziewany, ogromny sukces dzięki trenerowi. A to, że po Kasperczaku inny treneiro czerpał z owoców jego pracy i stworzenia zgranej dobrze poukładanej drużyny to tylko o nim dobrze świadczy.
Powód: Oczywiście Mali zagrało na PNA po raz pierwszy od 8 lat, w ciągu 30 lat był to ich drugi występ. ;)
Ostatnio edytowane przez Gabri : 15.06.2008 o godz. 22:51.
Odpowiedz cytując