Wyświetl pojedynczy post
szorstki
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 15.06.2008, 19:13
Crasch
Jakoś nie wierze w zbieranie młodych przez Leo. Chyba tylko po to żeby mieć listek pazdanowy czy kokoszkowy że owszem - daję szanse.
Nie wierzę, że Leo jest inny niż Janas niż Engel. Powiem więcej - od wiosny jestem pewien, że każdy ma tą samą gadkę: pojedzie ten co w formie, kto ni egra w klubie to... , nikt nie pojedzie za zasługi z eliminacji itp. A pojechali ci co zawsze, z napinką jak zawsze i wyszło ... jak zawsze

Leo nie zapanował nad grupą a nawet - co gorsza- sam się przyczynił do tego, że to piłkarze zadecydowali kto gra a kto nie gra. Dlatego może sobie jechać na Euro Zahorski czy Pazdan bo oni jadą jako turyści ale nie pojedzie Jeleń czy Brożek bo byli zagrożeniem dla starej ekipy. Ci piłkarze znają się od lat i trzymają sztamę ze sobą. Dlatego bedzie grał nasz kolega Maciek Ż. a nie będzie grał jakiś Brożek czy Sikora. Nawet jakby Leosiowi strzeliło coś do głowy i go powołał na chwilę to zagramy piach a nasz nowy kolega nie kopnie w piłkę. No to widzi trener... słaby jest ten Brożek, nasz kolega Maciek lepszy jest, co nie ? I trener daje przyzwolenie, że owszem Maciek Ż. czy Jacek K. lepsi są. To samo nasza eskadra chciała zrobić z Rogerem - ile się Bąk czy Dudka napyskowali ? A Żuraw to mu w pierwszym meczu nawet piłki zabierał Ale Leo tu sie uparł, o.......ił starszyznę i musieli ustąpić. Autorytet ocalony...
A opieka Leo nad Matusiakiem ? To nic innego jak ratowanie własnej d... - polecił boski Leo go pewnemu klubowi z Holandii, klub przepłacił srogo to chciał jakoś podnieść wartość Rado. Nie wiem tylko czemu nie oglada Leo ligi bo by zobaczył, że szkoda na jedzenie dla Radka. No chyba, że sądził że taki z niego cudotwórca, że w dwa tygodnie zrobi z drewniaka napastnika ? To znaczy że bufonada Leo przerosła Engelową !!
Leo ma takie same wady jak wielu innych. Zawodnicy, dopóki nie poznali jak się sprawy mają patrzyli w niego jak w obrazek. I nawet zaczęli grać w piłke ! A potem... wzięli sprawy we własne ręce bo już każdy wie ile może sobie pozwolić.
Zresztą taka sama przypadłość wystąpiła u Kasperczaka (i to dwa razy - w Wiśle i w Senegalu) - zawodnicy robili go w jajko i nie zapanował nad grupą. (dlatego Wilku też uważam, że pomysł z Kasperczakiem jest średni).

Udane eliminacje do ME załatwił nam jeden kosmiczny mecz - ten z Portugalią. On nas nagle ustawił na czele stawki. W pozostałych graliśmy róznie - raz całkiem dobrze, czasem średniawo a czasem tragicznie (porażki z Finami i Azerami). Do tego pomogli rywale co się nawzajem pozbawiali punktów i tak oto powstała Wielka Historia... Engelowi też z niczego wyszedł pierwszy mecz z Ukrainą i na tym pojechaliśmy do Korei.

Nie uronię łzy po Holendrze bo nie widzę w nim nadziei na lepszą grą. I niech nie straszy nas Wójcikiem czy Majewskim. Przypomnę tylko, że dwa lata temu takie nazwisko jak Beenhakker to był kosmos. Dziś na stołek trenera drużyny. która grała na dwóch ostatnich mundialach jest cały worek kandydatów.
Lepszych
I mniej pazernych
Kibic z sektora A wizytówką klubu
Odpowiedz cytując