Temat: Euro 2008
Wyświetl pojedynczy post
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#79
Stary 15.06.2008, 14:05
co do sędziowania, to może wcale nie jest tak źle, jak nam się wydaje i jak wszędzie dookoła piszą? Wydaje mi się, że sędziowie mylą sie w przybliżeniu tak samo jak niegdyś, dopiero teraz to tak dobrze widać.

Wszystko wychodzi na światło dzienne dzięki technice. Kamery, o wspaniałych możliwościach optycznych i umieszczone w każdej pozycji dookoła, tylko pod trawą jeszcze nie ma. Każda sytuacja natychmiast pokazywana z kilku stron, klatka po klatce, możliwa dzięki temu symulacja komputerowa do dokładnej oceny dla kogoś z boku.

Wiele sytuacji i fauli wyszło na światło dzienne poza boiskiem, w studiach.
A co ma sędzia do dyspozycji? Swoje oczy, które widzą tylko tyle na ile mu pozwala miejsce w którym akurat stoi, do pomocy liniowego, też tylko człowieka oraz przekaz słowno-aktorski od piłkarzy, cwanie grających albo niewinniątka albo śmiertelnie ugodzonych. A, jeszcze ryk stadionu.
I parę sekund na podjęcie nieodwracalnej decyzji. Nie ma możliwości, by się co jakiś czas nie wyłożył. Dopóki to jest na naszą korzyść, no dobra, jakoś przeżyjemy
Ale najczęściej pomyłki idą w obie strony, to jak jedni odpuszczą to ci drudzy wezmą za kołnierz.

Są tylko dwie drogi.
Albo sposób sędziowania po staremu i przekaz z ogólnego dalekiego planu bez powtórek. Wtedy wiele rzeczy nie będzie albo oczywistych albo do prostego udowonienia. Oczywiście propozycja żart, postępu nie zatrzymasz, ja sam, szary kibic z domowymi możliwościami technicznymi jestem w stanie nagrać i odtworzyć szybko sporny odcinek w laptopie, to co dopiero profesjonalne studio TV.

Albo też idziemy z duchem czasu i pakujemy osiągnięcia techniki do sędziowania meczu.
Po mojemu nie do unikniecia. Czipy w piłce i butach zawodników, stała łączność sędziów (ilu ich by na boisku nie było) z centrum dowodzenia. Niewykluczone, że dojdzie przepis o faulu w przypadku kontaktu zawodników, dojdą jakieś czujniki że ktoś kogoś dotknął.
Te ME mogą być tymi przełomowymi, (jeśli nie te, to któreś następne), że FIFA nie będzie miała wyjścia i będzie musiała się za to wziąć. Dopiero eliminacje i tyle już kwiatków wyszło, dalej będzie tylko ich więcej.

Za duże pieniądze i namiętności za takimi zawodami stoją, by jeszcze długo chować głowę w piasek. Jeśli ja sobie z kumplami piłeczkę odbijam, OK, mogę udawać że piłka przypadkowo uderzyła mnie w rękę, choć tego nie zrobię bo nie chcę, by znajomi myśleli o mnie żem glupiomądry cwaniaczek.

Ale na meczach o stawkę sentymentów nie ma. To i nie może być XIX wiecznych metod w pilnowaniu czystości gry.

Nie chorujcie . (to zamiast "Pozdrawiam" )
Ostatnio edytowane przez harthausen : 15.06.2008 o godz. 14:10.


Odpowiedz cytując