|
Mam taka sama refleksje jak wolfy. Sloma z pantofli Holendra wycharnknela z nie mniejsza sila, niz Kaczmarkowi z tenisowek, gdy ten obcalowywal nieomylnego trenera po rekach.
Tak dla kontrastu mozna przypomniec zachowanie Janasa, ktory otwarcie dziekowal Wisle i Kasperczakowi za dostarczenie mu wielu swietnie przygotowanych i zgranych pilkarzy, po tym jak ci wywalczyli dla niego awans na finaly MS.
Jaki byl ten mysliwy, taki byl, ale do Wisly i jej pilkarzy szacunek mial i nigdy by mu przez mysl nie przeszlo, publiczne (a w dodatku niesluszne) dyskredytowanie ktoregos z jej pilkarzy. Zachowal zimna krew, nawet wtedy, gdy bez pardonu ublizal mu Frankowski.
Mam nadzieje, ze to juz koniec dowalania Arkowi ze strony pana trenera, przynajmniej dopoki nie da mu szansy debiutu w swoim zespole, a co za tym idzie - szansy na potwierdzenie tezy, ze Glowacki to nieudacznik.
|