Gwiaździsty napisał(a):

dynek napisał:
Bo wtedy prawie do samego końca meczu wynik brzmiał 0:0 i Niemcom ten wynik wyjątkowo nie odpowiadał, więc atakowali z furią. Teraz już po ptokach było od 20 min. Kontrolowali grę. Jak na sparingu.Byli pewni swego. Nie musielisię zbytnio wysilać. Sami przyznali, że na tym turnieju nie będą już grali z równie słabą drużyną (Thorsten Frings). Taki to był "postęp".
|
zajebiście że Janas grał defensywnie szkoda tylko że Niemcy wtedy mieli więcej sytuacji niż teraz a to że było 0-1 to był fuks i przynajmniej o 2 bramki to było za mało, a teraz mecz mógł sie ułożyć w każdą stronę była szansa na strzelanie bramek i dopiero w ostatnich 15-20 minutach Niemcy uzyskali przewagę i dlatego statystycznie wyglądali lepiej.
porozmawiajmy o Ekwadorze
