Podobał mi się komentarz z forum pod tra wiadomością gdzie ktos trafnie zauważył, że Donaldu to taka POlityczna pacynka, która skacze jak mu jego PR-owcy zagrają. Ostatnio puścił niby tak przypadkiem że palił to i owo, teraz z kolei ta durnowata wypowiedź . Widac, że PR-wcy dostrzegli, że trzeba działać gdy frustracja społeczeństwa po blamażu na EURO osiagnie apogeum i przełoży się na niechęć do rządu. Jak wiadomo nie od dziś sukces sportowy to wiele miesięcy spokoju dla ekipy rządzacej, klapa to wręcz odwrotnie. Wymyślili więc, że podobnie jak z paleniem zioła trzeba odwołać się tradycyjnie do populizmu. Przykład z fajczeniem miał pokazać jaki to Tusk "swój chłop" co miało mu zjednać szczególnie młodzież (my palimy - premier też palił, a więc swój chłop). Teraz podobnie. Odwrócono uwagę od "osiągnięć" kadry i całej machiny propagandowej obierając za kozła ofiarnego Webba. Teraz dowiadujemy się że wszystko było OK tylko przez tego Webba. Na szczęście jest "swój chłop" - premier, który tego Webba by zamordował. Dziennikarze z TVN kręcą przy tym wywiady na ulicy gdzie podsycają atmosferę aby uczucie oszukania i żałości z przegrania turnieju przeżucić na Webba. Typowy zabieg socjotechniczny. Najczęściej wypowiadający się w TVN to młodzieńcy najczęściej mający problemy ze skleceniem kilku słów po polsku, rozhisteryzowane panienki wydzierajace się do mikrofonu. Atmosfera nakręcona. Cała Polska wie teraz że całą winę za niespełnione obietnice ponosi Webb. A premier tego Webba ..... Całe szczęście że mamy takiego "wodza".
Strach pomyśleć na jaki pomysł wpadną w przyszłości jego PR-wcy
