Szanse na to, że Deutsche przegrają z Austriakami są takie jak na to, że Smolarek zostanie królem strzelców. Po radosnej twórczości Webba, chłopina się tak przestraszył, że ochronę dostał, więc już żaden sędzia nie będzie kręcił wałków na korzyść Austrii na tym turnieju. A bez pomocy ze strony pana z gwizdkiem to będzie pojedynek zawodowca z inwalidą. Jedyne co Austrię może uratować to, że bratwursty będą miały taką skuteczność jak z nami w Dortmundzie, a Lehmann puści jakiegoś babola.
