|
A była mowa o wyjebaniu wszystkich piłkarzy Śląska? Moim zdaniem pozybice się zawodników za słabych na pierwszą ligę jest jak najbardziej sprawiedliwe. To nie jest piłka nożna na poziomie szkolnym tylko zawodowy futbol.
Dyskobolia przez ostatnie lata żyła ponad stan. Pierwsza liga w takim mieście nie ma większego sensu i myślę, że zdecydowana większość kibiców tego klubu zdaje sobie z tego sprawę. Najwierniejsi kibice z Grodziska tak czy inaczej zamiast jeździć na pierwszoligowe wyjazdy zazwyczaj wybierali jeżdżenie z rezerwami bo po prostu ich realnymi rywalami są lokalne kluby, a nie Legia, Wisła, Ruch czy Zagłębie Lubin.
Wrocław to duże miasto. Łódź też, a jednak łódzkie kluby mają ogromne trudności. Taka firma jak Widzew zawisła między pierwszą a drugą ligą. Podobnie było z Lechem przez dobre kilkanaście lat. O problemach Pogoni Szczecin czy GKS Katowiece nie wspomne. Wielkość miasta nie ma nic do rzeczy. Trafić w Polsce na dobrego sponsora graniczy z cudem. I jak zdarza się tak okazja jak Drzymałą w Śląsku to trzeba zniej bezwzględnie korzystać.
Twój przykład z Abramowiczem jest tak nierealny, że trudno mi się do niego odnieść. Jeśli Abramowicz chciałby się przenieść to Wisły i wziąć ze sobą z Chelsea 5-9 zawodników (bo jacyś Polacy w klubie też powinni grać) to nie widziałbym problemu. Byle zapewnił Wiśle stabilność i wysoki poziom na długie lata.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|