Wyświetl pojedynczy post
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#425
Stary 13.06.2008, 16:32
gdyby to odemnie zależało (a niestety nie zależy, bo tak bym sobie chętnie porządził), to zostawiłbym Leo na lata, na tak długo, dopóki jeszcze będzie miał chłopina siły. Z tym, że dodałbym jakiegoś Szwaba (te dwie nacje nie kochają się), by kontrolował jego pomocników, choćby po to, by nie było powodów do gadania o takim de Zeuw czy jak on się tam nazywa.

Na pewno popełni niejeden błąd. Ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. A jest nadzieja, że stworzy zdrowy system doboru zawodników i szkoleniowców.
Oczywiście trzeba będzie wymyślić jakiś system, by nie kusiła możliwość boków na kolejności zdarzeń powołonia/transfery. Nie żałować na pobory, ale uświadomić, że lewizna to bankructwo i utrata imienia.

I reprze więcej nie trzeba. Bo nie ona jest problemem. Ani Leo.
Problem to cała nasza piłka, od Miodowej do boiska A klasy na jakiejś wiosce. Z tym, że im wyżej tym gorzej, tym odpowiedzialność jest większa a jednocześnie im wyżej to niekompetencja i przekręty coraz większej. Może tylko na tych LZS jest jeszcze w miarę zdrowo, im wyżej tym większe szambo.

My, kibice wyobrażamy sobie, że rozwój piłki to sukcesy. Dla prominentów, działaczy i piłkarzy rozwój to geld możliwy do wyrwania w jak najkrótszym czasie przy minimalnym wysiłku.
I te sukinsyny mają okres ochronny do 2012 roku. Co więc się zmieni?
Coś na karuzeli Koźmiński-Kolator-Listek-Boniek-teren-sędziowie-Kręcina-itd się zakręci. Ale idea pozostanie nietknięta.
A nam pozostaną kłótnie, czy gol dla Polski był ze spalone, czy karny się należał przeciwnikowi, czy polski klub wyleci w I rundzie czy II rundzie, czy Europa nas nie chce.
A padaka naszych grajków jeszcze jakiś , niestety długi czas jeszcze u nas sobie pobędzie.