W to ze Austriacy nakopia Szwabom, to jeszcze z duza doza wyobrazni jestem w stanie jakos uwierzyc.
Niestety jest niemal niemozliwe, abym sobie wyobrazil, ze sami golimy Chorwatow. No chyba, ze znowu jakims cudem parokrotnie uda nam sie wyjsc obronna reka z sytuacji, kiedy rywale szarzuja sam na sam z Borucem, a sedzia dorzuci nam jakiegos gola ze spalonego gratis
Najlepiej by bylo, gdyby Chorwaci wypuscili do tego paru rezerwowych.
Zeby tylko w przeciwienstwie do Austriakow, nie wykorzystali wszystkich swoich sytuacji, bo wtedy wywnik zobrazuje to, czego wczoraj na szczescie udalo sie uniknac.