pan_premier napisał(a):

|
gorzej z lewym obrońca bo tu mamy tylko dwóch asów: Wawrzyniak i Piotrek Brożek :/
|
Cóż, może trzeba było naturalizować Arboledę. Albo Mynara. Albo Edsona. Albo pojechać do Brazylii, znaleźć jakiegoś lewego obrońcę polskiego pochodzenia, wsadzić do samolotu i fiuu - prosto do Pałacu Prezydenckiego.
Oczywiście mając tak słabych piłkarzy sama gra na takiej imprezie jest sukcesem.
Co nie zmienia faktu, że graliśmy fatalnie, Leo zawalił selekcję, źle przygotował naszych kondycyjnie (kontuzje, fatalna szybkość i start do piłki). Przyznaję, myślałem że pod względem kondycyjnym nie było źle - ale okazało się, że Niemcy są bardzo słabi. A przeciętni Austriacy nas ośmieszali.
Pytam się: po co brać na imprezę takich zawodników jak Zahorski i Wawrzyniak - skoro mimo ewidentnych problemów w napadzie i na lewej obronie sobie nie pograli? Po co brać z Cypru opalającego się Piszczka, który oczywiście zaraz łapie kontuzję?
Wreszcie sprawa ostatnia. Można przegrać z Niemcami, bo mają lepszych od nas piłkarzy. Choć skoro wygrało się z galaktyczną Portugalią, to widać cuda są możliwe.
Ale zagrać tak fatalny mecz i nie wygrać ze słabeuszem - to zwyczajnie wstyd.
Ja nie zamierzam apelować o zwalnianie Leo. On i tak jest skończony, niestety. Tomaszewski, Boniek, Engel, Kolator, Apostel, Piechniczek - już się szykują, by go zgnoić. Media zrobią nagonkę na Webba, po czym znudzone znajdą nowego kozła ofiarnego.
Beenhakker widząc polskie piekiełko uniesie się honorem, poda się do dymisji i znajdzie pracę gdzie indziej.Bezrobocie mu raczej nie grozi. Boję się tylko, kto w jego miejsce. Oby Kasperczak, bo nie chcę by nam podebrano Skorżę.