Mianowicie dwie sprawy.
Zobaczymy ilu pozostanie zwolenników Leo po meczu z Chorwacją lub po dzisiejszym.
Zostawmy już te sensacyjne powołania, i bez tego moim zdaniem " Don Leo " wypada blado na każdej płaszczyźnie w porównaniu chociażby do trenera Szwajcarii ( tak, tak pomimo porażek ) czy chociażby Szwecji ( uwzględniając jakimi zawodnikami dysponują ).
Jedziemy do domu i już... nie dlatego że przegraliśmy z Niemcami ale dlatego jaki poziom prezentujemy od ostatnich miesięcy...
Leo na bruku ? według mnie bardzo prawdopodobne.
Zapomnijcie o matematyce bo jak sam holender mówi futbol to nie matematyka, a ja nie jestem marzycielem. Jedziemy do domu z trzema lub jednym punktem ( oczywiście wywalczonym dzisiaj )
moje typy były / są następujące: Niemcy - Polska 2:0 , Austria - Polska 1:1, Polska - Chorwacja 1:3
i oby się nie sprawdziło
