grogoriogreg napisał(a):

Pierwsze wpisy "rączki pod kołderką" Markusa po plotkach odnośnie wiadomo kogo:
Niestety Omrani nie został naszym Lewandowskim
|
Miło, że przypomniałeś, iż wyraziłem opinię, że zawodnik, który niegdyś sprawdził się na poziomie czołowego klubu w Rumunii, mógłby (podkreślam to słowo, którego i wtedy używałem: "mógłby") okazać się wzmocnieniem dla pierwszoligowej wówczas Wisły, gdyby rzecz jasna wszystko było z nim w porządku. Czegoś bardziej oczywistego chyba nie ma. W tamtym momencie nawet FraMat nie zaczął jeszcze swojego show posługiwania się randomowymi wypowiedziami z rumuńskich mediów społecznościowych, które nigdy nie mogą być ważniejsze od opinii trenerów i pionu sportowego w klubie.
A jeszcze bardziej miło, że przypominasz moje słowa, że to, iż jakiś napastnik ostatnio nie strzelał bramek, jeszcze samo w sobie nie świadczy o tym, że zapomniał jak się gra w piłkę. Bo takie dłuższe okresy posuchy zdarzały się nawet Lewandowskiemu czy wielu, wielu innym. Co w tym jest fałszem i nieprawdą?
A najlepsze, że myślisz, że w ten sposób coś wykazałeś, zwłaszcza moje rzekome uwielbienie tego ruchu .
