Karherop napisał(a):

Kompletnie nie wiesz gdzie bylby podmiot X gdyby dokonal innych wyborów. I masz dziesiątki piłkarzy którzy trafiaja w zle miejsce/dokonujaa zlych wyborów i gruzuja kariere. Tu nawet nie trzeba sie silić by znaleźć podobne przykłady.
Natomiast dalej nie zmieniam zdania - wzorowe zmarnowanie kariery i przykład dla innych pilkarzy czego i jak nie robić na tym etapie życia.
|
Żyjesz w swoim własnym magicznym świecie gdzie za każdym rogiem czycha megatalent za który zaraz Wisła zgarnie bimbaliony euro. Czy to Młyński, czy Janczukowicz - nie idzie spamiętać szrotu który według Ciebie był obiecujący.
Ludzie inteligentni nie wdają się jakieś dziwne dywagacje na temat idealnych wyborów polegających na pozostaniu w klubie który nie jest nawet w top 10 w Polsce pod względem szkolenia. Za czasów trio myśmy nawet rezerw nie mieli, nie mówiąc o sztabie sportowym.
Buksa mógł na szkoleniu w Porto tylko zyskać szkoleniowo - tak jak Krzyżanowski zyskał w Primaverze. Nie chciał, nie umiał - okazało się że z tej mąki chleba nie będzie.
Wagony młodych piłkarzy wróciły po nieudanych wojażach zagranicznych żeby potem z powodzeniem grać w kraju. Na niższym albo wyższym poziomie, ale jakoś sobie poradzili - chyba że okazywali się totalnymi pomyłkami, jak Buksa.
Nie wiem czy chodzi o mental, czy umiejętności, albo wszystko po trochu - Junior pokazał że jest do dupy, mimo wielu szans. Tyle.
Super że tego nie finansowaliśmy.