|
Przepraszam... kiedyś, za pierwszego pobytu Alana u nas byłem jednym z nielicznych, którzy go bronili przed prześmiewcami nabijającymi się z tego, że jest jedynym piłkarzem Wisły bez gola.
Miałem przekonanie, że w końcu zacznie strzelać i rozstrzelał się, tyle, że w Płocku.
U nas też już trafia, ale zmieniłem zdanie, co do jego przydatności - ma doświadczenie i siłę i to go czasem ratuje, ale pesel się na niego uwziął, co sprawia, że Alan bywa jak tykająca bomba zegarowa na obronie: niby Excel świeci na zielono, ale podejrzewam, że ten zielony różni się od zielonego innych stoperów.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|