sandomingo napisał(a):

Uryga - o zgrozo - grywa regularnie w sparingach.
Dodatkowo jest legendą, klubowym symbolem. Brał.czynny udział w kolacji na Wawelu.
Chłop oddycha i żyje Wisłą, jak niegdyś Karolina Kawula.
Wyjdzie w podstawie na Katowice. Prezes JK bardzo ceni takich ludzi, z wiślackim DNA. A trener Jop lubi, jak prezes JK jest zadowolony.
.
|
Perfekcyjne podsumowanie. Najgorsze jest to, że to może być prawda, pamiętajmy też o HIERARCHII