To, że inni cieszyli się, gdy do Wisły przychodził gruby napastnik bazując na etykietce "solidnego gracza wyszkolonego we Francji i mającego liczby" i wielkiego talentu, który warto odbudować, to mały pikuś.
Dobra.... umówmy się, że nie napisałem tego.
Chciałem tylko zaznaczyć, że każdy może się pomylić w swojej ocenie (ja także, a może przede wszystkim), w związku z czym może nie ma sensu nawzajem wypominać sobie swoich, czasami zbyt entuzjastycznych opinii i co chwilę pisać: "Przykładowo, user x....?