wolfy napisał(a):

|
Nie stać nas na dobrych polskich napastników bo to towar ultradeficytowy.
|
Jak wiesz, nie wszyscy to rozumieją. Przykładowo, Karherop zawsze potrafił znaleźć i wciskać do Wisły jakiegoś grubo przepłacanego krajowego zawodnika (na dowolną pozycję) bazując na etykietce "solidnego ligowca" lub wielkiego talentu, którego warto budować. Szkoda, że w ostatnich latach na żadnym z nich nie zarobiliśmy tych mitycznych milionów.

Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"