wolfy napisał(a):

Piłkarze którzy nie wytrzymują obciążeń fizycznych odpadają wcześniej w poważnych ligach.
Kontuzje się zdarzają wszystkim piłkarzom, ale o ile taki Lelieveld trenuje z takimi obciążeniami całe życie, o tyle w przypadku Kuziemki, Kutwy czy Krzyżanowskiego reakcja to rzut monetą.
Do dziś robi się z Hybali rzeźnika, Rude skład zaczął się sypać już na obozie, a kończył ze szpitalem - a to byli trenerzy o wiele bardziej doświadczeni niż Jop, wywodzący się z lig gdzie takie obciążenia to norma.
Także Twoja teoria nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. Faktem jednak jest że za czasów Hybali kilku młodych piłkarzy osiągnęło swój absolutny top formy, którego już nigdy nie powtórzyli. Plewka i Gruszkowski wyglądali po jego treningach bardzo dobrze na tle Ekstraklasy.
|
Z częścią prawda ale...
Za Petrescu mielismy przecież ten sam case. Dawali rade mlodzi i niektórzy obcokrajowcy (Cleber, Burns), odpadali starsi, w szczególności Polacy ale tez np Cantoro. Nawet niedawno wspominal o tym w wywiadzie u Krzostki byly kierownik Konieczny.
Za Rude mielismy szpital glownie bo kontuzje zlapali Junka, Villar, Goku, Rodado... Natomiast fizycznie byliśmy świetnie przygotowani do rundy.
Ta droga trzeba isc. Tylko z lepszym po przygotowaniem mentalnym i taktyka dopasowana do realiów ligowych.