grogoriogreg napisał(a):

|
Mam nadzieję, że w klubie mają już przygotowany plan B na wypadek odejścia Kuby i na radarach znajduje się jakiś klasowy lewy defensor bez kontraktu. Ambicja, charakter i poukładana głowa dają duże nadzieje, że Kuba się jeszcze rozwinie i obroni na poziomie Ekstraklasy (a przynajmniej nie przepadnie), jednak jeśli miałbym dostać mniej kasy teraz i za Kubę ściągnąć zawodnika na poziomie Gigera/Lelevielda to nie wahałbym się tylko akceptował ofertę większą jak ~milion euro od Austriaków.
|
Tym razem zgoda, uważam podobnie. Być może kiedyś Krzyżanowski będzie wart więcej niż obecne okolice miliona euro z hakiem, ale nie jest to pewne na 100%, bo nie takie talenty nie spełniały oczekiwań.
Marka Citko kiedyś Widzew mógł sprzedać za kilka milionów dolarów do Blackburn, ale kalkulowali, że z czasem będzie wart jeszcze więcej. I przyszła poważna kontuzja - wszystko raz na zawsze przepadło.
Mimo iż nie jest to piłkarz fundamentalny dla zespołu, jeśli klub zdecyduje się go sprzedać, koniecznie będziemy potrzebować dodatkowego lewego obrońcy, który byłby konkurencją dla Leilevelda.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"