Cymes napisał(a):

|
Chłop za kompletnie popieprzone pieniądze stworzył potworka, który zakończył jesień poza miejscami barażowymi. Do tego odwalił cyrk z trenerami, którym zrobił z siebie pośmiewisko na całą Polskę. Za jeszcze bardziej popieprzone pieniądze plus wzięcie Moskala trochę przykrył bardzo złe wrażenie z jesieni robiąc awans przez baraże. Nie zmienia to faktu, że oddanie komuś takiemu decyzyjności za 15 baniek dla mnie nie wygląda na deal stulecia, jak niektórzy próbują to przedstawiać.
|
Problem w tym, że generalnie bez "popieprzonych" pieniędzy ciężko zrobić wynik.
A u nas zaklina się rzeczywistość, że jednak da się...
Co do 15 baniek to małe sprostowanie.
To miało być 15 baniek co roku.
Cymes napisał(a):

|
Niech się chłop ogarnie z tą Wieczystą i przez sezon czy dwa poprowadzi ją bez takich cyrków jak w zeszłym roku to możemy wrócić do tematu. Nie mam też nic przeciwko, żeby sobie z tą Wieczystą wisiał w obecnym stanie jako ewentualny backup gdyby Królewskiemu powinęła się noga. Choć byłoby zwyczajnie prościej gdyby Wisła z opcji ratunkowej w jego osobie nigdy nie musiała korzystać. Bynajmniej nie ze względu na jakieś moje antypatie do Kwietnia, po prostu oznaczałoby to, że sportowo klub robi odpowiedni wynik i tyle.
|
Mnie Wieczysta nie interesuje.
Mnie interesuje, aby Wisła odnosiła prawdziwe sukcesy.
Jednym z warunków tego jest USTABILIZOWANIE SYTUACJI FINANSOWEJ.
Na razie nie widzę , mimo zaklęć klakierów, aby to zmierzało w takim kierunku.
Cymes napisał(a):

|
Poza tym, bądźmy szczerzy. Osobiście nie wierzę, żeby Kwiecień był kiedykolwiek zainteresowany czymś innym niż pełnia władzy. Całe jego podchody wyglądają na próbę podtrzymania istnienia jego osoby w świadomości społeczności kibicowskiej Wisły. Z drugiej strony Królewski podchodzi do tego zgodnie z zasadą przyjaciół trzymaj blisko, ale wrogów, choć może w tym przypadku bardziej rywala jeszcze bliżej. Na zasadzie chciałem, ale niestety nie wyszło. Pijarowo tak jest po prostu poprawniej. Masturbowanie się tą zabawą w chowanego w wykonaniu obu panów jest bezproduktywne. Przy sterach na chwilę obecną jest Królewski i bez jakiejś grubej wyjebki w jego wykonaniu Kwiecień jedyne co może to cierpliwie czekać w kolejce. Kocha to poczeka. Aczkolwiek istnienie kogoś takiego uważam za pozytywne. Jarek w jakimś tam stopniu musi liczyć się z rzeczywistością i być bardziej pragmatyczny, co zresztą moim zdaniem zwłaszcza na płaszczyźnie sportowej przez ostatni rok/półtora trochę widać.
|
Problem nie jest w tym, że są to dwa samce alfa i każdy chce rządzić.
To jest naturalne.
Problem w tym, że ten co rządzi nie ma na to wystarczającej kasy.
I do tego widać jednoznacznie, że nikomu klubu nie odda.
Hasło zasadnicze-ja rządzę a wy dajta kasę.
Całe to bajdurzenie o inwestorach jest tylko gadaniem.
Jedyne co go skłoni do oddania sterów to wydarzenie, które poetycko określiłeś jako "wyjebka".
Tyle tylko, że ja tego Wiśle nie życzę.
Ale tego się boję.