|
Mamy skład, w którym oprócz Juliusa, Rodado i Łubika nikt się jakoś specjalnie piłkarsko nie wyróżnia i/lub nie jest sprawdzony na najwyższych szczeblach rozgrywkowych.
Ten skład to jest jedna wielka niewiadoma, i już I liga pokazała, że może iść wszystko idealnie (początek sezonu) i na pewno Wisła w takiej formie przede wszystkim mentalnej może o byt w ekstraklasie być spokojna, ale też późniejsze etapy sezonu pokazały, ze raczej z taką formą i grą to byśmy szybko z potencjalnie dobrego miejsca w ekstraklasie, osuwali się niżej.
Kwintesencją chujowatości składu jest ten Uryga, który jawi się niczym odgrzewany kotlet i łącznik między tym co teraz lepsze i bardziej profesjonalne w klubie (jakoś transferów) a czasami wczesniejszymi i tymi wszystkimi Sapałami i spółką. Na siłę ciągnięty, chyba nikt nie wie dlaczego i po co, i jeszcze to wciskanie mu opaski kapitana. I nawet jeśli się nie skompromituje w ekstraklasie, to od gracza z teoretycznie taką marką jak on, to się wymaga bycia topem zawodników w klubie, a nie tłem dla innych. Chłop mimo, że stary nie jest, to jednak pewnie przez kontuzje już mu jakiś czas temu peron odjechał.
Nasza nadzieją pozostaje to, że liga jest na tyle wyrównana, ze o spokojnym utrzymaniu a nawet miejscem gdzieś blisko środka tabeli może decydować tyle co nic, czyli głupie szczęście drobne szczegóły itp Na logikę to skład mamy taki, że jak się utrzymamy to będzie dobrze. Wyrównany poziom to tez broń obosieczna, może będziemy w tym dolnym peletonie ale cienki włos zadecyduje, że np skończymy na 8 miejscu ale też może być tak, że ten włos zadecyduje, że będziemy na 16 miejscu...
Co by nie mówić to po 4 latach w I lidze, ciekawość jak to w ogóle będzie wyglądać w Ekstraklasie, jest ogromna. I przez te 4 lata ekstraklasa stała się jakimś innym światem (dobre wyniki klubów w LKE, awans w rankingu krajowym i kluby w kw. LM, biedna i słaba Legia, bogaty i może mocny Widzew, co raz większe pieniądze i wyceny zawodników w ekstraklasie). Minęły 4 lata a w ekstraklasie jakby z 20 lat do przodu to poszło. Także ciekawe jak się obecna Wisła tam odnajdzie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|