Ten mecz sparingowy był bez większej historii, dość przeciętny. Na obecnym etapie jednak trudno oczekiwać cudów. Ciągle widać, że drużyna w paru miejscach nadal potrzebuje jakościowych transferów.
Na uwagę zasługuje piękna bramka Carbo. Sporo jakości dawał również w obronie, co pokazuje, że jego forma na tę chwilę rośnie. Podobała mi się także gra Maxence Maisonneuve - dobrze się ustawiał, miał parę naprawdę niezłych interwencji. Wyglądało to dość obiecująco.
Natomiast z minusów: kłuła w oczy fatalna zwrotność i ociężałe reakcje Urygi. Momentami ruszał się, jakby brodził w jakichś metrowych zaspach. Rywal raz zdołał mu też popisowo założyć siatkę.
Byłbym bardzo zaskoczony, jakby na płaszczyźnie stricte sportowej wygrał rywalizację o miejsce w składzie na początku sezonu nie tylko z Francuzem, ale i Kutwą.
Naprawdę liczę na jakieś transfery przychodzące w najbliższych dniach.
PS. Czy FraMat zdążył się już przyczepić o coś do Carbó? Na przykład o to, że ten jego strzał przy golu nie był dość dynamiczny, bo Sukiennicki składa się do uderzenia jego zdaniem bardziej dynamicznie i w ogóle lepiej się rusza?
Cały czas śmieszą mnie te jego niegdysiejsze wizje i popisy.
