Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8903
Stary 30.06.2026, 19:15
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Moglo troche wynikac z braków kadrowych. Baniowski w zasadzie byl jako LO tylko na polowie przeciwników.

Przy naszej kadrze (wielu obrońców, malo skrzydłowych) to by mialo sens, tyle że zmiana systemu tuż przed wejściem do esa może być tragiczna w skutkach.

No i straciliśmy w tej polowie 3 bramki. Sporo.
Zgadzam się z większością, zresztą sam pisałem o kadrowej potrzebie chwili. Z jednym wyjątkiem.
Baniowski nie był LO choć sam dłuższą chwilę tak to postrzegałem. Transmisyjny widok kamery, zwłaszcza tak niski, jest w takich sytuacjach bardzo zwodniczy. Jak zacząłem przyglądać się w głębi to ustawienia Gigera nie nazwałbym klasycznym PO, więc szukanie odpowiednika po naszej lewej stronie jest błędne. Max i Raoul grali imo symetrycznie pół lewego/prawego. Na bokach mieliśmy pary Baniowski/Staszak oraz Pławiński/Tsymbaluk. Pierwsi z par szerzej z dużo wyraźniejszym akcentowaniem tendencji skrzydłowy/wahadło, Staszak i Tsymbaluk teoretycznie głębiej do środka, ale zależnie od potrzeb bądź asekurując kolegę grającego szerzej, bądź samemu wchodząc szerzej. Obie te pary miały sporą wymienność pozycji jednak z wyraźnym zaakcentowaniem wahadło/skrzydło przez jednego i środek pomocy przez drugiego. Zwłaszcza przy bramce Sancheza zrobiliśmy klasyczny dla takiego ustawienia 'overload' gdzie po prawej stronie na małej przestrzeni znaleźli się Pławiński, Tsymbaluk i Giger, a jeszcze zszedł do nich Omić. Bramka Igbekeme to też w gruncie rzeczy przeładowanie sektora, dzięki któremu James miał czas i miejsce do strzału. Nasza lewa parka robiąca gierkę głęboko na skrzydle, Tsymbaluk który do nich zszedł i w sumie aż czterech naszych zawodników w polu karnym.

Tu masz zwiezłą rozpiskę jak to działa.
https://footballgpt.co/formations/3-1-4-2
Choć w naszym przypadku bardziej niż podłączanie się najniższego pomocnika akcentowana była wymienność par, o których pisałem. Oczywiście podłączenie się Jamesa i jego gol pokazuje, że z tego też potrafiliśmy skorzystać. Wszystko to wymaga niesamowitego zgrania, pole do błędów przy asekuracjach, przekazaniach i fazach przejściowych jest ogromne. Raczej ciekawostka, ale warta odnotowania zwłaszcza przy ciągłych jękach o taktyczne skostnienie naszego sztabu. Z drugiej strony - patrząc na transfer Maxa, albo potencjał jaki miałby w tym ustawieniu Krzyżan na boku czy Rodado grający fałszywe 9. Coś może być na rzeczy, może nie w nadchodzącej rundzie, ale w dłuższej perspektywie - nie wykluczam.
Odpowiedz cytując