Tak to znaczy jak stary dziadu? Może sprecyzujesz.
Takie rozegranie od bramki jest jak zagrywka w futbolu amerykańskim. Jeżeli nas przeczytają to jest dupa i tyle.
Dlatego podchodzenie do tego tak jak dotychczas. Czyli bramkarz do obrońcy, obrońca do bramkarza, a potem się zobaczy to jest kryminał.
Żeby to miało sens to opcji rozegrania, wliczając w to kto gdzie kiedy poda i kto gdzie kiedy pobiegnie musi być z 15 różnych i która będzie grana muszą wiedzieć wszyscy tak jak przy rogach czy wolnych
Ja nie widziałem ani razu żeby przy rozegraniu od bramki wprowadzający piłkę informował co będzie grane. Czyli żadnego planu rozegrania nie ma, może się uda. Dlatego i tak większość "rozgrywania" kończy się albo stratą albo lagą na pałę. I umiejętności bramkarza mają na to iluzoryczny wpływ. Każdy bramkarz potrafi podać celnie na 10 metrów, a oczekiwanie, że pod presją będzie z pierwszej piłki rzucał 60 metrowe krosy na nos, to mokre sny, nic więcej.
Bramkarz jest od bronienia, dawania pewności, a fetyszyzowana "gra nogami" to końcówka listy decydującej o klasie bramkarza.