Drozd napisał(a):

|
A to w 2019 potencjał klubu był inny, że zbankrutowaliśmy? I tamte długi wiszą na nas do dzisiaj?
|
Tam było działanie w złej wierze.
Sugerujesz, że teraz też takie jest?
Co do długów to większość z nich jest spłaconych, głownie dzięki akcji pomocowej.
I jeszcze jedno.
Tamte długi są "złe" a te obecnie robione "dobre"?
Drozd napisał(a):

|
Potencjał to trzema umieć wykorzystać, żeby stał się wymierny finansowo. Po takich cudach jak okradający własny klub kibice i cyrkach z kambodżańskim księciem, a potem rodzinnym biznesem. Nie da się tego zrobić w rok. Zaufanie łatwo stracić, a odzyskać trudno, zwłaszcza mając sabotażystów we własnym otoczeniu.
|
Doprecyzuj ( jeśli nie chodzi Ci o sytuacje sprzed 2019 r), co to są sabotażyści we własnym gronie.
Drozd napisał(a):

|
Dlatego utrzymanie struktur klubu mimo spadku, a nawet ich rozwinięcie to już wystarczające wytłumaczenie dla deficytu w rocznym budżecie.
|
Jak się ma mniejsze przychody to powinno się redukować wydatki.
Nie jestem zwolennikiem życia na kredyt.
Tym bardziej, gdy nie jest jasne z czego będziemy spłacać takie deficyty.
Drozd napisał(a):

|
Wykorzystanie tego do bezkosztowej redukcji wewnętrznego długu jest tylko dodatkowym argumentem. Argumentem przeciwko bilansowaniu budżetu na siłę.
|
Tak?
To dlaczego w pierwszym i drugim sezonie gry w 1 lidze nie korzystaliśmy z tej okazji.
Przecież za każdy z tych sezonów regularnie mieliśmy stratę po 14 baniek.
Drozd napisał(a):

|
Natomiast Jop ma poza osiąganiem zakładanych wyników, dbać o rozwój wszystkich zawodników, a nie tylko 13 z 23 osobowej kadry. To chyba oczywiste.
|
Jop korzystał z 17-18 zawodników.
Regularnie.
Reszta to albo rezerwowi ( np.Uryga), albo odstający poziomem ( np.Kawała) albo szrot (np.Omić)