stary dziad napisał(a):

Nie będzie to miało żadnego znaczenia.
Owszem, na pierwszy rzyt oka jest to problem ale przy zrobieniu due diligence wyjdzie, że to żaden problem.
Oczywiście jak są na to konkretne papiery.
Dodatkowo usprawiedliwione?
Chyba se żartujesz.
I wykazujesz totalną sprzeczność w swoich poglądach.
Z jednej strony krytykujesz Jopa, że nie wykorzystuje potencjału zespołu.
Jako argument dajesz, że przecież zdobył tylko 71 pkt a powinien 79 
No i Omicia nie wystawia...
A z drugiej strony totalnie usprawiedliwiasz działania Królewskiego.
Dostrzegłeś, że ten to dopiero nie wykorzystuje potencjału klubu!!
Klubu który ma 120-letnią historię, oddanych kibiców, ktorzy są też głównym sponsorem budżetu.
A ten Królewski, wskutek swojego zarządzania, doprowadził do tego , że klub przez 4 lata musiał bujać się w drugiej lidze.
To jest dopiero niewykorzystanie potencjału.
Plus 55 baniek długu.
I to ma być usprawiedliwione ot tak?
|
A to w 2019 potencjał klubu był inny, że zbankrutowaliśmy? I tamte długi wiszą na nas do dzisiaj?
Potencjał to trzema umieć wykorzystać, żeby stał się wymierny finansowo. Po takich cudach jak okradający własny klub kibice i cyrkach z kambodżańskim księciem, a potem rodzinnym biznesem. Nie da się tego zrobić w rok. Zaufanie łatwo stracić, a odzyskać trudno, zwłaszcza mając sabotażystów we własnym otoczeniu.
Dlatego utrzymanie struktur klubu mimo spadku, a nawet ich rozwinięcie to już wystarczające wytłumaczenie dla deficytu w rocznym budżecie. Wykorzystanie tego do bezkosztowej redukcji wewnętrznego długu jest tylko dodatkowym argumentem. Argumentem przeciwko bilansowaniu budżetu na siłę.
Natomiast Jop ma poza osiąganiem zakładanych wyników, dbać o rozwój wszystkich zawodników, a nie tylko 13 z 23 osobowej kadry. To chyba oczywiste.