Drozd napisał(a):

Przecież w tym roku mróz był największy od lat, a nasza trawa przetrwała. Jakoś dysponując sprzętem i wiedzą dało radę.
Jeżeli podgrzewasz ziemię to tuż przy ziemi mrozu nie będzie.
|
Jedyne boisko w Polsce, które przetrwało granie w lutym to było nasze i to dzięki kasie oraz sprzętowi od oligarchów z Szachtara. Był o tym artykuł w zimie, a AI podpowiada, że chodzi o:
Brak odporności na deptanie: Zmarznięte źdźbła i zamarznięte wierzchnie warstwy gleby (tzw. wysadzanie mrozowe) sprawiają, że każde obciążenie mechaniczne (np. gra, bieganie) powoduje łamanie trawy oraz uszkodzenie systemu korzeniowego.
Dodatkowo istnieje duże niebezpieczeństwo dla zdrowia piłkarzy - w PS
mówił o tym trener Jagielloni
Wisła informowała, że utrzymanie naszej trawy kosztowało 47 tys
dziennie. Ale za to płacił Szachtar.
Dodatkowo udostępnił nam 6 lamp za 200tys EUR/sztuka.
Więc może niech ktoś w e-klapie pomyśli i jak drużyna nie gra w pucharach "na wiosnę" to nie ma się co spieszyć z meczami w lutym.