Karherop napisał(a):

Nie kasa nie pozwala na bycie operatorem, ale ROZUM nie pozwala na bycie operatorem na obecnych warunkach i z tym poziomem możliwości ingerowania w obiekt i jego funkcjonalność.
Byc opearatorem tylko po to by dokładać rocznie milion zlotych do obiektu w ktorym nawet nie możesz pleksii usunac miedzy sektorami a każdy remont jest na twojej głowie - swietny interes.
|
Zastanawiam się jak Wisła miałaby zarabiać jakby kupiła stadion (za ile? jaki okres spłaty?).
- wynajem biur? Dlaczego dotąd chętni nie walą drzwiami i oknami? Co by się zmieniło, że nagle byliby chętni?
- sklep Biedronka albo Lidl? Jak zrobić rampę dla tir-ów z towarem? Czy docelowa klientela z okolicy (głownie studenci - październik-maj/czerwiec) to wystarczający target dla w/w?
- koncerty - w sierpniu będzie chyba pierwszy od otwarcia stadionu (Sanah). Czy ktoś interesował się jaka jest akustyka stadionu w tym kontekście? Jak mielibyśmy odebrać duże koncerty Stadionowi Śląskiemu, który jest większy, sprawdzony i ma infrastrukturę? Koncerty np. Metaliki na Śląskim i w Krakowie też - czy to możliwe?
- nietypowe duże wydarzenia - bez dachu prawie nic się nie zrobi - może jakąś jedną czy drugą mszę (Murzyn który ponoć uzdrawia itp.)
Zapraszam bardziej kreatywnych Kolegów do dzielenia się pomysłami nt. zarabiania na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana
Mnie się wydaje, że kierunek powinien być: w jakiś sposób próbować zmniejszać czynsz (Szachtar, Wieczysta), a mieć stadion na własność tj. kula u nogi (a może nawet szyi - szybciej pójdziesz na dno).