stary dziad napisał(a):

|
A może trzeba zacząć dopasowywać wydatki do przewidywanych przychodów.
|
Tak sie przeciez planuje budzet. Identyfikujesz wydatki, identyfikujesz przychody.
W zaleznosci od tego jaki ci wychodzi bilans, jesli wychodzi mniej wiecej na zero to luzik, jesli na minus to planujesz deficyt, jesli na plus to nadwyzke.
Jesli wyszedl ci deficyt to probujesz obcinac koszty lub planujesz sfinansowanie deficytu. Jesli nie chcesz finansowac deficytu to oczywiscie dopasowujesz wydatki do przychodow.
Jesli wyszla ci nadwyzka to planujesz jak ja wykorzystac.
Kazdy ma przeciez jakis budzet domowy, gdzie ma rachunki do polacenia, zakupy do zrobienia, wakacje do zabukowania itd i finansuje to z pensji. Jak brakuje to mozna z czegos zrezygnowac albo od kogos pozyczyc, jak wychodzi na zero to luzik a jak wychodzi nadwyzka to mozna na przyklad odlozyc na jakies konto oszcednosciowe.