|
Tak to jest oczywiscie problem ale problem, ktoreo swiadomie nie wzialem pod uwage z dwoch powodow.
1 - nie wiadomo kiedy te dlugi sa wymagalne. Nie znamy harmonogramu splaty, odroczen itd itp. Z tego co mi wiadomo najwieksze dlugi mamy z gatunku lewa kieszen wisi kieszeni prawej czyli dlugi wewnetrzne wzgledem udzialowcow. Tego splacac prawdopodobnie nie trzeba bedzie splacac przez lata. Dlugi zewnetrzne mamy ponoc calkiem male. Najwiekszy z tego co wiem wzgledem miasta, wisimy im 2 miliony ale jestesmy dogadani co do splaty. Finalnie nasze dlugi nie musza miec wielkiego wplywu na ksztalt budzetu.
2 - zadluzenie to chcleb powszedni w niemal wszystkich klubach Ekstraklasy wiec porownujac Wisle do innych pominalem ten aspekt poniewaz inni tez maja dlugi i tez musza je splacac. Google laskawie mowi na podstawie raportu finansowego za poprzedni rok, ze razem wszystkie kluby Ekstraklasy sa zadluzone na 500 milionow zlotych. Nie jest wiec tak, ze tylko Wisla bedzie rywalizowala w lidze majac dlugi do splacenia. Legia przykladowo MUSI splacic 60 milionow w ciagu trzech lat bo takie ma terminy a zadluzenia wymagalnego maja podobno na ponad 100. Jak oni to zrobia to nie mam pojecia.
|