pepe72 napisał(a):

|
Zimowe okno to jest zazwyczaj krzyk rozpaczy. Praktycznie nikomu nie kończą się wtedy kontrakty w ligach grających jesień-wiosna, czyli w większości lig europejskich.
|
Poziom paniki zależy głównie od pozycji w tabeli. W poprzednich sezonach trafili do nas wtedy Poletanović i Sanchez, którzy co nieco jednak wnieśli. W pierwszym sezonie po spadku przyszli do nas w zimie klasowi piłkarze, a w samy sezonie spadkowym - Fernandez i Poletanović (znowu) to byli porządni piłkarze.
Może być różnie, nie mamy gigantycznych pieniędzy do wydania więc trzeba się będzie uzbroić w cierpliwość.
Pierwsze okienko po awansie jest o tyle specyficzne że przeprowadzane trochę w zawieszeniu: nie wiadomo kto ze składu który dał awans będzie wystarczająco dobry poziom wyżej. Można coś zakładać, ale ostateczną odpowiedź da dopiero boisko. Podobnie - o ile nie sprowadzasz piłkarzy z renomą w Ekstraklasie (droga sprawa) nie masz pewności jak nabytki odnajdą się nowej lidze.
Drugi sezon w Ekstraklasie jest teoretycznie łatwiejszy - wiesz kto się sprawdził, kto nie, które założenia trzeba zmodyfikować.