As napisał(a):

|
Wiadomo jak jest, wszystko zalezy od interpretacji i od tego czy prokurator doszukalby sie przeslanek aby postawic zarzuty. My sie niestety nigdy nie dowiemy co tam "papier przyjal" podczas tych dotacji czy dokapitalizacji. Czy sobie zrobili dobre dupochrony.
|
I tutaj dotykasz istoty.
Nie ulega wątpliwości, że sam ten proceder budzi różnego rodzaju wątpliwości, ale...
Prawo, które może być "szeroko interpretowane", brak realnej woli ze strony państwa aby to ukrócić oraz odpowiedni "dupochron" wpisany do dokumentów.
To wszystko w zasadzie zabezpiecza potencjalną odpowiedzialność zarówno ze strony "dawcy" jak i "biorcy".
Finalnie sprowadza się to tylko do tego , że przykładowo tu na forum, można tylko pobiadolić...
Jedyna nadzieja w naszym Prezesie.
