FraMat napisał(a):

Do pewnego stopnia racja.
Jednak normalną rzeczą jest, że podobnie, lub tak samo brzmiące słowa, po zagnieżdżeniu się w innym języku mogą mieć zupełnie inne znaczenie. Przykładów jest wiele.
Według SJP PWN: "Słowo handicap (lub handikap) oznacza w języku polskim przede wszystkim wyrównanie szans przeciwników przez stworzenie słabszemu z nich lepszych warunków"
W języku angielskim zakres znaczeniowy jest szerszy:
- Sport i gry: Podobnie jak w polskim, odnosi się do wyrównywania szans, np. dodatkowych kilogramów dla konia w wyścigu czy systemu punktowego w Handicap w golfie.
- Niepełnosprawność (disability): Używane w odniesieniu do ułomności fizycznej lub psychicznej. W formalnym i medycznym języku angielskim termin ten jest jednak obecnie często zastępowany bardziej poprawnym politycznie słowem disability lub impairment.
|
Wiem, ale to trochę śmieszne. Grając u polskich bukow i znając język polskich dziennikarzy uważałem handicap w znaczeniu za cos pozytywnego. Wiec ogromnie bxlem zdziwiony gdy w UK na parkingu zauwazalem miejsca oznaczone napisem "handicap".... (czyli dla kalek, troszke brzydziej uzywajac; ułomnych.
A np, jakbym wszedł w sektory największych fanow jakiegoś angielskiego klubu i chcąc pochwalić ich doping powiedział, ze sa sporym handicapem swojego klubu......no, chyba bez uszczerbku na zdrowiu bym nie wxszedl
U bukow brytyjskich hadicap to utrudnienie. I to jest bardziej logiczne niz w polskiej mowie, bo kurs z tzw hadicapem podwyzsza stawke. Czyli wiecej placa za trudniejszy wybor......aczkolwiek. tutaj racja (o której piszesz) z tym wyrównaniem szans. Bo np mozna obstawić mecz Wisły na zwycięstwo z handicapem +1, a rownie dobrze (w tych samych zakladach) -1.......i teraz dylemat; jeden z tych jest utrudnieniem, a drugi ulatwieniem
W golfie ten hadicap to utrudnienie dla najlepszych graczy, a "ulatwienie" dla słabszych (z mniejszym doswiadczeniem)....i słusznie piszesz, chodzi o wyrównanie szans.
Czyli użycie tego terminu u bukow czy w golfie mozna rozumiec dwojako. w zależności od punktu położenia zainteresowanego
Ale jak juz napomnialem, dziwne, ze to slowo w mowie polskiej ma zupelnie inne znaczenie niz w jezyku, z ktorego zostalo wzięte.. I tutaj nie ma zadnych watpliwosci...A to "zasluga" dziennikarzy, jako i slawetne "obywatele" uzywane wobec Manchesteru City. Angielskie "citizens: ma dwa znaczenia; obywatele (głównie jakiegoś kraju) oraz; mieszczanie. Czesto uzywana jest forma cityzens, odpowiada temu polskie mieszczuchy (dotyczy miast o statucie city, nie town).......i to drugie dotyczy Manchesteru City.....To m. więcej taki błąd, jakbym Anglika pozdrowił zwrotem "room with you".....jako, ze z j. polskiego pokój tłumacząc na angielski to room lub Peace..