Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9731
Stary 26.05.2026, 19:22
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
W koło Macieju...

Z punktu widzenia biorącego ( w tym wypadku prezesa ślunska o nazwisku bodajże Jezierski) nie ma to żadnego znaczenia.
Dostał kasę. Publiczną.
Jakby nie dostał to, jak sam powiedział, by zbankrutował.
Dostał i nie sądzę, żeby miał jakieś ograniczenia co do zakresu wydawania, zawarte w decyzji o przyznaniu tej dotacji.
Ograniczenia są, wynikają z przepisów prawa. Zwłaszcza w przypadku dotacji, które z założenia są celowe i wymagają rozliczenia, a wykorzystanie kasy niezgodnie z dotacją ma swój własny paragraf. Abstrahując już od tego, że w przypadku Śląska problemem nie są akurat dotacje, tylko dokapitalizowanie - powtarzające się podwyższanie kapitału zakładowego spółki, tam nie ma żadnej decyzji o przyznaniu dotacji, są tylko uchwały jst i umowa objęcia akcji w zamian za wnoszoną kasę. Ktoś, kto te pieniądze potem wydaje działa automatycznie w specjalnym reżimie prawnym, który nie wymaga żadnego zastrzegania ograniczeń.

To, że (prawie) nikt (zwykle) tego prawa nie egzekwuje, to insza inszość. Oczywiście można żyć w nieświadomości co do fuchy, którą się wzięło, można też kalkulować trwając w przekonaniu, że nikt za bardzo nie ma interesu w tym, żeby ścigać, bo "wcześniej nie ścigali". Ale kiedyś może być ten pierwszy raz i pewnie nikt odpowiedzialny (racjonalny) nie chciałby być tym, którego akurat dopadną, bo zaistniała taka potrzeba. Takiego Ziobrę ścigają po świecie właśnie na podstawie tej samej odpowiedzialności, bo akurat wyszła taka potrzeba. Parę przypadków z innych spółek komunalnych, których prezesi niemile się zaskoczyli po zmianie władzy (wszystko jedno z której na którą) też by się znalazło, nawet z naszego regionu.

Podstawa jest, osobny reżim jest - to tylko kwestia przesunięcia wajchy.
Odpowiedz cytując