stary dziad napisał(a):

Wskaż choć jeden przypadek w Polsce "nielegalnej pomocy publicznej" dla klubu piłkarskiego, którym choćby tylko zainteresowała się prokuratura, NIK, itp.
A nie mówiąc już o wyrokach sądów.
|
https://tuwroclaw.com/artykul/nik-sp...oclaw-n1394481
Już o tym kiedyś pisałem: kiedyś NIK zrobi wielką kontrolę w tym zakresie:
https://www.nik.gov.pl/najnowsze-inf...-i-sportu.html
tyle że jak się na górze zorientowali w skali problemu, to... zmienili przepisy specjalnie pod kluby samorządowe, wprost wpisując kluby sportowe jako dozwoloną formę aktywności gminnej.
Wracając do waszego sporu - z punktu widzenia wydającego jest akurat ogromna różnica w wydawaniu pieniędzy publicznych i prywatnych. Gospodarowanie środkami publicznymi podlega specjalnym przepisom. Masz dyscyplinę finansów publicznych, masz gospodarkę komunalną, masz pomoc publiczną itp. W prywatnej kasie masz tylko wymóg jako takiej racjonalności gospodarczej, o tyle, o ile zarządzasz cudzą kasą, oczywiście.
Formalnie różnica jest ogromna. Praktycznie też powinna być.
A to, że panowała przez te lata zmowa milczenia, bo wszystkie kolejne ekipy traktują takie finansowane publiczną kasą kluby jako z jednej strony lokalną kiełbasę wyborczą, z drugiej okazję do wyciągnięcia jakiegoś grosza dla krewnych i znajomych królika, to już inna sprawa.