WildDog napisał(a):

|
To tylko pokazuje, ze nie można porównywać prezentów dla rodziny, czy innego rozdawania prywatnej kasy, z rozdawnictwem publicznych środków. Powaznie, jesteś aż tak ograniczony, aby zrozumieć aluzje do twojego przykładu z doopy. O hamerykanskiej ciotce....czy strugasz wyluzowanego głupka ....
|
Nie można ?
Naprawdę?
A czym to się różni?
W jednym przypadku jest to DECYZJA ciotki.
W drugim przypadku jest to DECYZJA samorządu.
A potem strumień kasy płynie.
A na banknotach nie ma napisane od kogo pochodzą.
WildDog napisał(a):

|
Jeszcze raz: z prywatna kasa możesz robić co chcesz. Nawet jak to ująłeś, wbrew zazdrości innych, co nie mają nic do twoich środków......ale rozdawnictwo publiczne rządzi się innymi prawami..........
|
jw.
WildDog napisał(a):

Ale jak na to pozwala społeczeństwo lokalne to też mnie to nie przeszkadza. Tylko poruszyłem to na obronę Królewskiego, gdy pisałeś o generowanie długów, ze jest sam i nie ma takiego wsparcia jak slask. Przecież to co oni dostali od miasta (chyba) wyzerowałby nasze dlugi!
.
|
No i co z tego?
Jak się za coś zabierasz to musisz mieć budżet.
Czy ten budżet jest stworzony z własnych środków czy też z dotacji to wtórne.
Każdy wchodząc do gry wie na co może liczyć.
I Królewski tez wiedział.
A skoro wiedział to po co biadolić.
WildDog napisał(a):

|
Kończę, nie chce polemizować z twoimi wyluzowanymi argumentami....
|
Masz rację, szczególnie jak się nie ma własnych argumentów
