Wyświetl pojedynczy post
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#98225
Stary 21.05.2026, 08:00
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Nie udaję bo to widać. Ale to widać na tle tej bryndzy, którą graliśmy od listopada. Wróciliśmy do poziomu z pierwszych 6 meczów.

Pytanie dlaczego dopiero teraz.

Bozic zawsze był dobry tylko wczesniej grzał ławę. Leliveld trzyma poziom od początku. Letkiewicz z Puszczą zawalił dwa gole. Jest chimeryczny tak jak był. Duarte od początku sezonu gra falami, kilka dobrych meczów przeplata kilkoma słabiutkimi. Czy aż tak się rozwinął? Nie sądzę. Raczej nabrał pewności.

Co z naszymi młodymi? Któryś jest dzisiaj lepszy niż na początku sezonu? Może Kutwa i tyle...


To prawda że kilka ostatnich meczów to duży progres w wielu aspektach. Mimo problemów kadrowych. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nagle gramy pewnie szybko z polotem. Dlaczego przez kilka miesięcy tego nie było?

A część ludzi udawała, że jest cacy bo przewaga się utrzymuje.
Bozic nie grzal lawy tylko mial kontuzje. W ilu on spotkaniach siedzial na ławce w calym sezonie? W 5? 6?

I najczęściej zaraz po kontuzji lub zaraz po transferze.

Czemu gramy obecnie lepiej?

Pomimo oczywistych powodów to dlatego że zespół ustabilizował skład i nauczyl sie grac bez Rodado.

Do tego nie mozna wykluczyć że z forma celowalismy na koncowke sezonu. A dlaczego?

Ano dlatego że zimowe przygotowania w polskich realiach to budowa formy na caly rok, a nie tylko na luty i marzec. Mozna wystartować jak Polonia Warszawa i w kwietniu ledwo biegać. Rok temu bylo identycznie (tylko po drodze napatoczyl sie beznadziejny Ruch).

Drugim idealnym przykladem jest słynna wiosna Sobolewskiego, wystartowaliśmy jak burza, a w kwietniu nikt nie pozawał drużyny.
Ostatnio edytowane przez Karherop : 21.05.2026 o godz. 12:52.
Odpowiedz cytując