Witalis napisał(a):

|
Z trzeciej strony pieniądze nie grają, co pokazuje przykład Widzewa i jakichś tam transferów Legii, a tabela w Ekstraklasie jest bardzo wyrównana. Natomiast ryzyko, że kominy płacowe i kłótnie właścicieli rozpiździłyby klub od środka jest ogromne.
|
Pieniądze nie graja, ale próg wejścia (utrzymania sie) w ekstraklasie znacząco rośnie.
Bez stabilności finansowej (plynnosci), wyplacalnych kontraktow na poziomie deklarowanym (1.6 mln miesięcznie) i stabilnosci wizerunkowej będzie ciężko się utrzymać i ściągnąć zawodnikow na wystarczającym poziomie sportowy.
Życzyłbym sobie jako inwestora ktory da nam malego boosta (10 mln rocznie), ale nie będzie wdawal sie w zarzadzanie. RN i tylko tyle.
I takich podmiotów/osob jest masa. Jesli Jagiellonia ma 10 akcjonariuszy to nie wierze że wszyscy chca zarządzać. Zarządzać zarząd. RN kontroluje i zatwierdze kluczowe decyzje
I w kontekscie WK to jedyne co mnie dziwi - to taka ochota na zarzadzanie, podczas gdy nie chce byc osoba publiczna. Nie da sie tego uniknąć na poziomie ekstraklasy.