|
Ok, trening bez znaczenia. Omić popełnił błąd, nie więdząc na jakiego trenera trafia. Powinien załatwić sobie w kontrakcie wymaganą minimalną ilość minut gry.
Szkoda w tym wszystkim Omicia, bo gość nie strzela fochów, tylko żyje tym klubem. A np. Kiss miał ma mecze w Wiśle totalnie wywalone. Czyli Ervin czuje, że jego rywale to nie pupilki trenera, lecz wartosciowi piłkarze.
Tak samo czują to Krzyżanowski, czy Kuziemka, którzy nie mogą wrócić do składu, bo ich rywale są w świetnej formie.
Nie chcesz podjąć z Jopem merytorycznej dyskusji, to możesz sobie do podpisu wrzucić - parafrazując klasyka sprzed kilkunastu lat - "Odstaw Rodaków, postaw na młodych Austriaków"
|