grogoriogreg napisał(a):

Rozwiń proszę ciąg przyczynowo-skutkowy
Czy Twoje założenia dotyczą kazdego zawodnika? A może, gdyby Jop regularnie stawiał na kibica z trybun, może tego, który ostatnio z 40m trafił w małą brameczkę, to również zawodnik stałby się wartościowym partnerem do gry?
Nie widzisz jak grubymi nićmi szyte są Twoje tezy? Omić regularnie - w oczach trenerów - udowadniał na treningach, że nie jest wartościowym partnerem do składu dla Igbekeme, Dudy, Carbo czy Ertlthalera.
Jedź do Myślenic na treningi lub sparingi, podziel się z nami uwagami dotyczącymi jego gry (a nie wirtualnej, wyimaginowanej gry) i rzuć intelektualne wyzwanie Jopowi, który chętnie mierzy się z krytyką np. w Studio Reymonta.
|
Kibicowi z trybun Wisła nie płaci kontraktu.
Na treningu to sobie można hattricki strzelać i nie ma to żadnego znaczenia.
Jop wystawił Omica na jeden z trudniejszych meczów w sezonie. I Omic pokazał, że potrafi grać. Więc wszelkie "treningowe" argumenty nie mają żadnego znaczenia. To Jop wystawia skład i on odpowiada za to czy na boisko wychodzi Omic czy Duda mający sraczkę, ale twierdzący że "da rade". Piłkarz swoją wartość udowadnia w meczu i tyle. Bajdurzenie Jopa o wygrywaniu czy przegrywaniu rywalizacji na treningu to bajki dla trampkarzy.