|
Wisła w tym sezonie miała 37 meczów ligowych/pucharowych o punkty lub awans.
Drozd, rozumiem, że nadal twierdzisz, że trener Jop powinien zachowywać sie tak, jakby tych meczów miał do rozegrania 60?
Widzisz w ogóle jaka jest róznica między 37 a 60? Ile tygodni mieliśmy z meczami co 3 dni i jak zmieniał się nasz skład w meczach z tamtych tygodni? Masz jakiekolwiek pojęcie na temat - kolejne fajne słówko, często tu wyśmiewane - mikrocyklu treningowego? Jak drużyna trenuje, gdy gra w tygodniu 1, a jak gdy gra 2 mecze? Nie wiesz o tym, że dzięki temu, że tych meczów mamy mniej od 'pucharowiczów' możemy lepiej popracować nad taktyką i SFG - i to z dobrym skutkiem.
Czy właśnie Trener Jop w trzech spotkaniach ligowych dokonał świetnych w efekcie rotacji w składzie, pewnie pokonując Polonię Bytom i Ruch i remisując pechowo - patrząc na boiskową dominację, a szczęśliwie - patrząc na okoliczności z Wieczystą? Nie potrzeba było wtedy zmieniać całego składu, jak w PP, by utrzymać nasz najwyższy poziom w trzech spotkaniach w siedem dni.
Te trzy mecze ligowe, trzy mecze o najwyższą stawkę, pokazały, jak świetnie nasz trener potrafi przygotować drużynę do gry co 3 dni. Skoro Ty obwiniasz go za coś, czego nie mógł wykazać to i ja go obwinię, bo według mnie to niedopuszczalne, by trenował nas w Ekstraklasie ktoś, kto nie wygrał nigdy ani jednego meczu na najwyższym poziomie rozgrywkowym lub w europejskich pucharach. To skandaliczne.
|