|
Oby Wisła Kraków nigdy nie stała się klubem, w którym rezerwowy piłkarz idzie do trenera i błaga o minuty.
Rozumiem, że Igbekeme, Duda, Carbo i Ertlthaler, którzy mają w kontraktach wypisane określone stawki za rozegrane minuty/mwcze byliby z tego powodu bardzo szczęśliwi. Wystarczy spojrzeć na wku*wioną minę Bozicia wczoraj podczas zmiany...
Młody piłkarz, króry rozważa grę w Wiśle Kraków widzi pracę trenera Jopa i widzi:
Letkiewicza
Krzyżanowskiego
Dudę
Kutwę
Kuziemkę.
I widzi, że nawet jak do drużyny dołącza droższy zagraniczny gracz, to nie ma abonamentu na grę w pierwszym składzie.
|