|
Ale taki Jordi to trafił na idealny czas w Wiśle. Gdybyśmy nie mieli awansu wywalczonego w cuglach to by kibice po nim jechali jak po Fazlagiciu czy innym asie. Jordi jest bardziej drewniany niż najgorsza wersja Ondraska, ale dzięki dobrym czasom klubu śpiewają mu "Jordi, Jordi Sánchez, sia la la la"
|