sandomingo napisał(a):

No sorry ale...naprawdę nie.
Osobiście znam kilku naprawdę dużych misiów z Krakowa i żaden z nich nawet nie pomyślałby, że tracić swoją kasę na piłkę nożną czy inny sport.
Nie mam pojęcia jak skończy się saga z Kwietniem natomiast to tak nie działa. W Krakowie zbyt wielu chętnych milionerów nie będzie.
|
Obserwowałem z dość bliska jak śp. prof. Filipiak łapał bakcyla sportowego jako właściciel Craxy.
Ale jest to taki sam "dowód anegdotyczny" jak twój więc nie ma większego znaczenia.
Od samego początku akcji ratunkowej próbowano wyjść z Wisłą do biznesu i raczej się to udało. M.in. dlatego mamy Petera Moore'a