Karherop napisał(a):

Tak będzie tak długo jak będzie widniał wirtualny dlug TSu będziemy spisywali strate i go odliczali.
A Jesli tylko struktura dlugo sie zmienia (zewnetrzny na wewnetrzny) to już powinniśmy byc częściowo zadowoleni.
|
To rozważanie należy nieco uporządkować.
Czytanie sprawozdań finansowych Wisły wymaga uwzględnienia kontekstu.
Przykładowo:
Za poprzedni sezon wykazano stratę 2 mln.
Natomiast rzeczywista strata wyniosła 12 mln.
Ta różnica wynika z tego, że umorzono 10 baniek naszych zobowiązań ( długu).
W większości to było do TS ale chyba też jakąś pożyczkę Królewskiego.
Jednak w rachunkowości to co nam ktoś "umorzył" nie jest obojętne i należy to rozpoznać jako nasz przychód.
Czyli do 12 baniek straty dodajemy 10 baniek wirtualnego przychodu i mamy już tylko 2 bańki straty.
Jakbyśmy mieli operacyjny dochód to takie umorzenie spowodowałoby dodatkowy podatek.
Ponieważ mamy stratę możemy "bezkarnie " podatkowo umarzać takie zobowiązania, oczywiście do wysokości straty.
Idźmy dalej.
W bilansie Wisły nie są istotne zobowiązania Wisly wobec TS-u.
Owszem, one występują na papierze i są znaczące ale nikt ich nie będzie egzekwować.
Czekają tylko na właściwy moment aby je umorzyć.
Kolejne zobowiązania to tzw. dług wewnętrzny czyli pożyczki od obecnych włąścicieli.
Ich status jest niejasny.
Wprawdzie są deklaracje, że będą umorzone ale ... zobaczymy.
Dziś przeczytałem, że Krolewski twierdzi , że "zainwestował" w Wisłę 30 baniek.
To nie jest prawda bo zainwestuje dopiero wtedy gdy te pożyczki umorzy.
Owszem, umorzył na dziś z tego coś koło 15% ale co będzie z resztą to się okaże.
Natomiast rachunek zysków i strat za ostanie 4 lata wykazuje permanentny minus.
Jest parę osób tutaj, które twierdzą, że będzie fajnie, przychody rosną, jesteśmy o krok od tego aby zarabiać, a jak zarobimy to z tego dochodu pospłacamy stare długi i jeszcze sfinansujemy rozwój...
Daj Boże.
Niemniej ja nie mam zamiaru "zbijać termometru".
Na koniec jeszcze raz powtórzę - jeśli chcemy mieć stabilny klub z realną perspektywą na dobre miejsce w ekstraklasie to konieczne jest wprowadzenie "na już" kilkunastu baniek.
Królewski doszedł do granic swoich możliwości i musi to pozyskać z zewnątrz.
A w jaki sposób?
Ta decyzja należy do niego.