Revolver napisał(a):

Wiesz co, "pech" to sobie może istnieć jako jednorazowe odchylenie statystyczne, np. gdyby Wisła przegrała mecz, w którym walnęliśmy 11 poprzeczek, ale budowanie na tym narracji o całej rundzie jest lekko bez sensu, bo myśląc Twoimi kategoriami, Wisła miała "systemowego pecha", a ja bym to raczej nazwał regresją do średniej - jest to zajebiście ciekawe zjawisko w statystyce. Jeżeli np. Wisłą miała okres, w którym grała rewelacyjnie, notowała serie wygranych, to na jakim etapie pojawia się regres, który punktowo jest najbliższy temu, jaki jest "rzeczywista" średnia tego zespołu, czyli około 1,77, biorąc pod uwagę zjazdowy okres, o którym piszemy. Nie jest to dziwne, zdarza się to każdej drużynie na świecie i każdemu sportowcowi. Jop może też wszystko nagle obrócić i znowu zacząć notować 2+ pkt na mecz, w ogóle nie jest to wykluczone, zwłaszcza, że Wisła wygrała dwa ostatnie mecze. O pechu możesz mówić w kontekście jednorazowych zdarzeń, ale nie jako o tendencji.
Sam okłamujesz "rzeczywistość" - to, że Widzew dokonał drogich i głośnych zakupów, wcale nie znaczy, że były dobre i przemyślane. Przypomnę Ci tylko, że Boukhari, najdroższy transfer "in" w dziejach E-Klasy, przez ostatnie 9 spotkań zagrał 16 minut. Do nas trafiali zawodnicy (rzekomo) długo obserwowani, skrojeni pod to, co chce grać Wisła. Pewnie nie każdy z nich był transferową opcją nr. 1, ale z łapanki też nie byli brani. Miało to na celu nie tylko podniesienie jakości 1 drużyny, ale też ułatwienie procesu wkomponowywania się. To po pierwsze, po drugie Jop miał z nimi cały zimowy okres przygotowawczy, a skończyło się regresją punktową, ergo - gadasz bez sensu.
Już pomijając, że Jop nie jest jedynym trenerem na świecie, a nawet w tej lidze, któy ma takie "problemy". I dość zabawne, jak swoją opinię nazywasz "rzeczywistością."
|
Sandomingo pisał o letnim okresie przygotowawczym więc nie zmieniajcie już narracji tylko dyskutujcie o tym o czym sami zaczęliście.
To nie ja zacząłem tez pisać o szczęśliwych remisach. Skoro więc "pech"to jednorazowe odchylenie to chyba podobnie powinno się traktować "szczęście" Więc znowu możemy podyskutować o słabej grze drużyny w rundzie wiosennej i jej przyczynach tylko jak rozumiem pomijamy w nich wpływ "szczęścia i pecha "
Jeśli chodzi o Widzew i ich sytuację to w ogóle nie chodzi o jakość zawodników a o ich ilość.Więc guzik nas obchodzi kogo ściągnęli a bardziej ilu ściągnęli bo powszechna jest opinia,że to właśnie ta ilość jest problemem.
Jeśli chodzi o zimowy okres przygotowawczy to zdecydujcie się w końcu jaka jest narracja bo teraz piszesz,że Jop miał czas a zaliczył regres a chwilę wcześniej Sandomingo pisze,że "obóz zimowy był nieudany z powodu urazów" Skoro były urazy to chyba logiczne że nie miał z nimi całego okresu zimowego.
Ostatnie zdanie zapamiętam i skomentuję być może jeszcze dzisiaj wieczorem.nie chce żeby się brzydko zestarzało..